To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
IVRP.pl
polityka - militaria - kultura - podróże

Wszystko nt. forum - W górach znów halny

Zbigniew - Nie 13 Sty, 2008 20:44
Temat postu: W górach znów halny
Mnie samego poniosło już chyba co najmniej dwa razy. Bywa. Przepraszam jeśli uraziłem Klapaucjusza ciętym klafiszem (jęzorem). Przepraszam Baterię, że mu zofftopowałem "prototypy broni".
Obserwuję jednak, że bolączka halnego dotyka nie tylko mnie.
Temat założony w celu dobruchania się nawazajem po niekiedy ostrych wymianach zdań.
Zapraszam.

Półkownik - Pon 14 Sty, 2008 13:08

Jam ci też tam coś, kiedyś niezbyt przyjemnego sugerował. Mniemam, że czasami będzie nas ponosić ... ten halny... ale z reguły nie wieje on non stop. A gdyby w ogóle nie wiał to byłoby nudno.
Dołączam się do ogólnego "pardon" w ramach karnawału. :oops:

Błotniak z Bronnej Góry - Pon 14 Sty, 2008 19:42
Temat postu: METR GUMKI DO MAJTEK I DWA GUZIKI POPROSZĘ
Jak się zdaje Imć Zbig do mnie pije, a nie zadbał ten Jegomość o odpowiednie dla biesiady trunki. Wprawdzie denerwuje go mój sposób pisania, ale podczas biesiady każdy głos się liczy, bo harmider dla wszystkich jest wystarczającym usprawiedliwieniem.
Gwoli więc sprostowania - i całkiem o suchym pysku - tytułem wyjaśnienia dla umysłów leniwych i wielbicieli przedszkolanek, zdaję się raz jeszcze na publiczną biesiadną atmosferę.

Otóż miałem ja sobie na tym forum trzy izdebki chędogie, w których myśl i pióro wyrwane z własnej gwizdawki, do służby publicznej starałem się nakłonić. Ale Nowy Rok nadszedł i postanowiłem sprowokować jakiś szerszy ruch umysłowy, ażeby i inni nie popadli w sen przedwieczny.
Zapuściłem się tedy (pochopnie) na wody zdradliwe w nadziei (płonnej) spotkania mężów i niewiast świadczących o cnocie Rzeczypospolitej.
I zaraz też podwiązką w dziób dostałem i literki koślawe, których już Mikolaj Rej i Jan Kochanowski grzesznie używali, uznane zostały nie tylko za obrazę języka polskiego, ale i za dowód mojego elementarnego braku przyzwoitości - i czerwonym długopisem wykreślone zostały.

Rzecz jest nazbyt błaha aby ją opisywać i odpowiadać w dodatku na pytania z zakresu zainteresowań branży pasmanteryjnej, bowiem do wykonywania każdej funkcji potrzebne są jakieś kwalifikacje, a ja nie mam żadnej wiedzy w tym zakresie. Gdy jednak takiej zdatności brakuje w dziale piśmienniczym, i do tego na kierowniczym stanowisku - nieszczęście gotowe.

A więc to żaden jest wiatr halny, jeno dukanie moje z elementarza.

Zbigniew - Pon 14 Sty, 2008 20:16

Oj nie piję, nie piję do Ciebie zacny @Błotniaku. :wink:
Tak czasem jest, że człeka poniesie - to o mnie - więc jeśli ktoś skorzysta z tego miejsca na forum by zwalić winę na halny będę uszczęśliwiony.

Błotniak z Bronnej Góry - Pon 14 Sty, 2008 20:21
Temat postu: PSUJA KWESTIA TECHNICZNA
Szanowny Panie Psuj,
Pan ranisz moją inteligencję.
Nie po raz pierwszy zresztą.
O jakiej to korzyści mojej chcesz Waść mówić?
Chyba Pan rozumiesz, że obędę się bez cenzorskich zapędów Pana i Akiko.
Powinieneś Waść wydrukować publicznie to swoje napomnienie, bo chyba nie myślisz, że odczuwam przed takimi postulatami jakiś szczególny lęk.
Akurat jest dobra okazja pod moim tekstem "Metr gumy do majtek i dwa guziki poproszę".
Jednakże pozwolę sobie i na tę refleksję, że nazbyt dużo ode mnie Waszmość otrzymujesz, dając mi w zamian nieporadny czerwony długopis, który w ramach przeprowadzki został zabrany z Głównego Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk. Chociaż i tam spotykałem inteligentnych facetów.
Z wyrazami koniecznymi
Blotniak z Bronnej Góry
(Imię i nazwisko do wiadomości Rzeczypospolitej)

DOPISANE:
Obywatel Psuj zechciał mnie prywatnie skarcić za moje zachowanie.
Wykazał przy tym, moim zdaniem, zero refleksji nad prawdziwymi przyczynami pyskówki.
Jeszcze raz oświadczam, że z przyjemnością przyjmę wszelką krytykę wyrażoną publicznie i polemicznie.
Ale do przedszkola wrócić nie zamierzam!

Psuj - Pon 14 Sty, 2008 20:57

Nie wyrażam krytyki publicznie, bo nie lubię publicznego roztrząsania spraw, które w ogóle nie powinny zaistnieć. Jak jednak widać, co poniektórzy lubią igrzyska. Poza tym nie karcę, ale staram się łagodzić spory.

Jeśli chce Użytkownik zobaczyć, czym się różni cenzura od mediacji, to mogę zaprezentować, jednak znając Użytkownika, obejrzymy później wielkie obrażenie się na forum i gwałcenie wszelkich praw, kasowanie postów etc.

Bo szanowny Użytkownik Błotniak, mam wrażenie, obecnością na forum wyświadcza nam niezasłużoną łaskę, za co wszyscyśmy powinni być mu wdzięczni; oczywiście Użytkownik ma prawo mieć takie wrażenie, podkreślać prawa własnościowe do swoich tekstów itd.- jednakowoż jak to się ma do kultury osobistej, komentować nie zamierzam.

W jednym racja- nie interesują mnie przyczyny pyskówki, ale fakt jej zaistnienia.


DOPISANE- używanie określenia "Obywatel" uważam za usiłowanie obrażenia mnie. Usiłowanie beznadziejne, ale świadczące o złej woli usiłującego.

Błotniak z Bronnej Góry - Pon 14 Sty, 2008 20:59
Temat postu: PSUJA POGROMCY SMOKOW LITERATURA
Jeszcze raz nawołuję, nie chcąc zdradzać tajemnicy korespondencji, aby to genialne dziecko poczęte w prawdziwym filozoficznym uniesieniu, zechciało zaprzestać bombardowania mnie swoją prywatną korespondencją, bowiem jestem ptakiem bardzo niestety miłosiernym.

Według mojego rozeznania obywatel, o jakże słusznej ksywie "Psuj", nie jest jakimś szczególnie cennym nabytkiem tego forum, i swoje dorastające w trudzie kompleksy nie musi hodować na moich piórach.
Zająć się może uprawianiem sezonowych ogórków i porad dla innych plantatorów.
Sugestia, abym się z tego forum zwyczajnie wyniósł, zostanie wzięta pod uwagę.

Psuj - Pon 14 Sty, 2008 21:03

[Nie zamierzam ciągnąć tej dyskusji- rozumiem, że p. Błotniak lubi awantury; ja nie. O dalsze doglądanie tej zabawy proszę RF]
Hegemon - Pon 14 Sty, 2008 21:05

Proszę imć Błotniaka o zastosowanie się do dyspozycji moderatora - bez niepotrzebnych akcentów personalnych.
Błotniak z Bronnej Góry - Pon 14 Sty, 2008 21:21
Temat postu: MORZE CZERWONE
Z przykrością konstatuję, że po pierwszej nauczce nadal traciłem w tym miejscu czas.

Dlatego jeszcze raz oświadczam, że forum tej nieszczęsnej tzw. IV RP nie ma żadnych praw do moich tekstów i obrazków.

Zajmijcie się Panowie i Panie własną twórczością.
I nie mieszajcie do tego Rzeczypospolitej!
Prawdziwy to dyshonor!

Zbigniew - Pon 14 Sty, 2008 21:57

"Z północy zawiało ohohoho
majtki gdzieś porwało ohohoho
dziewczyna hyc w krzoki ohohoho
tam byli chłopoki ohohoho"
:cool: :oops: :cool:

klapaucjusz - Wto 15 Sty, 2008 19:30

:shock: no to widzę, że ciekawie się tu panowie zabawiacie. A Błotniakowi to chyba opary bagienne uderzyły cuś do głowy :oops:

Panie Zbyszku, za przeprosiny dziękuję, urażony się poczułem może z raz i to nie bardzo więc urazy nie chowam, a za swoje co nieco też przepraszam.


A co do halnego... Na weekendzie ze znajomymi powędrowaliśmy przez pasmo babiogórskie o dało się wyczuć. Cuś niedobrego w powietrzu, wiatyr taki mocny i goruncy. TYlko, że o ile mnie wyczucie nie myli, to on z południa, więc tekst cytowanej wyżej piosenki należałoby lekko zmodyfikować.

Edwill - Sob 19 Sty, 2008 12:58
Temat postu: Fajka pokoju.
Błotniak z Bronnej Góry napisał/a:
Z przykrością konstatuję, że po pierwszej nauczce nadal traciłem w tym miejscu czas.
Dlatego jeszcze raz oświadczam, że forum tej nieszczęsnej tzw. IV RP nie ma żadnych praw do moich tekstów i obrazków.
Zajmijcie się Panowie i Panie własną twórczością.
I nie mieszajcie do tego Rzeczypospolitej!
Prawdziwy to dyshonor!

B. mi przykro, że sprawy zaszły aż tak daleko. Przyznaję się do okazyjnego nierozumienia wypowiedzi Błotniaka (to skutek 46 lat bez codziennego kontaktu z polskimi sprawami i pol. zmieniającym się językiem), jednak rozumiem co go zabolało.

Zaistniałe zgrzyty i wynikające z nich niezadowolenie wrażliwej duszy, jakim wydaje się być Błotniak, można było uniknąć przez wykazanie więcej zrozumienia dla jego myśli ze strony niektórych moderatorów. Różnica wieku i doświadczeń życiowych wydaje się tu grać poważną rolę.

Teksty Błotniaka na tym forum podnoszą jego poziom/prestiż i zmuszają ludzi do myślenia. A logiczne myślenie jest b. cennym i niestety deficytowym towarem w odmóżdżonej znacznej części Polan, używając jego języka.

Przeto nawołuję zwaśnione strony do wzajemnej tolerancji swoich opinii, a niektórych moderatorów do większej pokory w traktowaniu użytkowników. Odwołuję się do patriotycznego obowiązku wspólnego kontynuowania budowy lepszej Polski, która obecnie jest chyba w najbardziej trudnej sytuacji od czasów rozbiorów.

Drogi Błotniaku! Nie unoś się urażonym honorem, bądź mniej Polakiem w tym sensie, a z przymrużeniem oka dla niedoskonałości młodszych i nie tylko, nadal pisz swoje posty. Bardzo Cię o to proszę...

Psuj - Nie 20 Sty, 2008 01:15

Edwill napisał/a:
Różnica wieku i doświadczeń życiowych wydaje się tu grać poważną rolę.


Wybacz, Edwillu, ale poszło o elementarne zasady dobrego wychowania i kultury języka, nie żadne doświadczenia.

Hegemon - Nie 20 Sty, 2008 01:28

Psuj napisał/a:
Edwill napisał/a:
Różnica wieku i doświadczeń życiowych wydaje się tu grać poważną rolę.


Wybacz, Edwillu, ale poszło o elementarne zasady dobrego wychowania i kultury języka, nie żadne doświadczenia.

Może to właśnie jest funkcją różnicy wieku (albo różnicą funkcji)? :P ;)

Zbigniew - Nie 20 Sty, 2008 01:59

Facet. Wykurzyłeś swoim niewyparzonym klafiszem kogoś z forum. Albo potrafisz się przyznać do błędu albo ... przynajmniej nie pitol farmazonów.
Przykro mi.

Edwill - Nie 20 Sty, 2008 03:46

Nie śledziłem nasilającego się konfliktu, więc dokładnie nie wiem dlaczego to się stało i dlaczego tak usztywniły się stanowiska kilku osób. Nadal mam jednak nadzieję, że po ochłonięciu tej nieprzyjemnej wymiany, przyjdzie czas na wzajemne zrozumienie, bo jak kiedyś pisał zj55: jesteśmy w pewnym sensie rodziną. A w rodzinach rozmaicie bywa...
Hegemon - Nie 20 Sty, 2008 12:03

Zbigniew napisał/a:
Facet. Wykurzyłeś swoim niewyparzonym klafiszem kogoś z forum. Albo potrafisz się przyznać do błędu albo ... przynajmniej nie pitol farmazonów.

Ke?! :evil: :evil: :evil:

wichura - Nie 20 Sty, 2008 12:13

Ładny mi wątek o pojednaniu... raczej "Tatarzyn" wersja 2.1
Hegemon - Nie 20 Sty, 2008 13:19

E tam, dyskusja toczy się w zgodzie z tytułem wątku ;)
wichura - Nie 20 Sty, 2008 13:36

Faktycznie wieje, aż wywiewa...
Zbigniew - Nie 20 Sty, 2008 19:10

Mojżesz napisał/a:

Ke?! :evil: :evil: :evil:


No przecież nie Ty Mojżeszu. Sory jeśli odniosłeś wrażenie, że to Ciebie dotyczy. :oops:

To jest właśnie halny :mrgreen:

To se poklikam.
Na forum jest bardzo niewielu aktywnych niemoderujących piszących : ustalenie pierwsze.
To trzeci bezsensowny (w obserwowanym przeze mnie czasie) konflikt wywołany o bzdet wynikający nie z merytoryki tylko z ... podniecenia władzą: ustalenie drugie.
Wątek jest faktycznie założony przeze mnie by się godzić i stawać przed sobą we własnej śmieszności. Powtórzę: stawać przed sobą. Nie przed tym kogo się o.p.r., tylko przed sobą. Jak do tej pory w tym wątku zajarzyła o co chodzi tylko jedna osoba. Choć skrajnie się z nią nie zgadzam, szanuję. Jeśli ktoś jeszcze oprócz mnie dojrzał do takiego rozumienia spraw niech tutaj pisze. Albo niech nie pisze nic jeśli nie rozumie, że ludzką rzeczą jest przeprosić. W przeciwnym wypadku faktycznie nic tylko tatarzynienie. A nie o to chodzi.

Hegemon - Nie 20 Sty, 2008 20:14

Nic nie rozumiem... :roll: :oops: To kto parceluje ten las? ;)
Kotek - Nie 20 Sty, 2008 22:07

Cytat:
ten las?


jest las, w nim dziewo, dziewo się rżnie, jest deska a w desce sęk - pamiętacie? :mrgreen:

Zbigniew - Nie 20 Sty, 2008 22:09

To prawie jak ja w warsztacie! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Hegemon - Nie 20 Sty, 2008 23:08

A gdzie jest ten las? ;)
Zbigniew - Nie 20 Sty, 2008 23:46

No jak to gdzie: w zapachu i... pocięty na tysiące identycznych klapeczek, a z klapeczek się robia pieniążki dla mojej rodziny i dla mnie. Każdy kto wchodzi jest urzeczony wspaniałym zapachem sosnowego lasu, tylko jego niet.
Hegemon - Pon 21 Sty, 2008 00:14

Bo już myślałem, że w Puszczy Białowieszczańskiej jest :lol: :lol:
Trapp - Pon 21 Sty, 2008 15:37

Kotek napisał/a:
jest las, w nim dziewo, dziewo się rżnie, jest deska a w desce sęk - pamiętacie?
a pies :?:
bateria helska - Pon 21 Sty, 2008 15:46

Co tam pies, ważne, co powie Rozencwajgowa.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group