To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
IVRP.pl
polityka - militaria - kultura - podróże

Archiwum Akt Nietakdawnych - O Zydach polskiego pochodzenia i Polsce

Półkownik - Czw 03 Sie, 2006 16:43

No jeszcze trochę i zrobią z Ciebie....
Nawet jeżeli masz tę domieszkę krwi to czujesz odpowiedzialnośc za ten kraj. To czujesz, że jesteś z nim złączony. A nie jak niektórzy, co krodolyle łzy wylewają nad opłakanym losem Żydów w Polsce. A jak by sie udało, to ...dawaj. Tak jak przy wywózkach w czasie II wojny światowej na Sybir.
Rację ma Hegemon. Trzeba się skupić na tych Polakach pochodzenia żydowskiego, którzy byli w pełnym sensie polskimi patriotami. I tak był ten temat pomyślany. Ale jak się wetnie pewna osoba, że ksywy nie wymienię, to potrafi wszystko zbrukać w imię swych wydumanych urazów.
Chciałbym do tej kolekcji dodać następne wielkie nazwisko:
LUDWIK HIRSZWELD- prof. medycyny pionier badań niezgodności RH krwi, pionier badań DNA, czyli ustalania ojcostwa i macierzyństwa na zasadzie analizy molekularnej krwi. Wspaniały człowiek, absolutnie oddany medycynie, a przez to ludziom. Żył skromnie i w głowie by mu nie były jakieś tam "lekarskie strajki".
Sława lekarska na skalę światową.
A poza tym poprosiłbym bym modemów, aby wymieniane tutaj nazwiska Polaków pochodzenia żydowkskiego ujęli w tabelkę. W ten sposob byłby lepszy obraz tematu. Dla nich to "cziepucha."

Akiko - Czw 03 Sie, 2006 16:57

Nie moze w tej liscie zabraknac ...matematykow!

"Bolesław Gleichgewicht (przesympatyczny czlowiek!!!!!!)(po osiemdziesiątce, energiczny; mówi, że chyba jest już najstarszym matematykiem we Wrocławiu) wciąż mieszka na Biskupinie. - Przyjechałem do Wrocławia z punktu repatriacyjnego - wspomina Gleichgewicht - żeby rozeznać się w sytuacji. Chciałem uczyć matematyki, szukałem pracy. Trafiłem do znajomych na Biskupinie. Pokazali mi dom profesora. "Niech pan do niego idzie - zachęcili - może da jakąś pracę". Słyszałem już o Steinhausie przed wojną, czytałem jego "Kalejdoskop matematyczny" po rosyjsku, wiedziałem, że wynalazł longimetr do mierzenia długości krzywych. "...znalam ten domek G., pomagalam synowi G...raz pomoglam rozwiazywac zadaniaematematyczne gdy tata byl zajety.
http://www.uw.uni.wroc.pl/numer9/page4.php

PS Polkowniku to Ty z ptakiem zaczeliscie schodzic z tematu i nie zdzierzylam i napisalam ze tak "rozowo" to nie bylo! Niczego nie brukalam! Napisalam o faktach!

ptak - Czw 03 Sie, 2006 17:21

Akiko napisał/a:
Polkowniku to Ty z ptakiem zaczeliscie schodzic z tematu i nie zdzierzylam i napisalam ze tak "rozowo" to nie bylo! Niczego nie brukalam! Napisalam o faktach!


Jak to "schodzić z tematu"? Przecież rzecz jest o wybitnych Polakach pochodzenia żydowskiego, to próbuję delikatnie zasugerować, że być może mieszczę się w tych kryteriach. :oops:

Półkownik - Czw 03 Sie, 2006 17:33

ptak napisał/a:
Akiko napisał/a:
Polkowniku to Ty z ptakiem zaczeliscie schodzic z tematu i nie zdzierzylam i napisalam ze tak "rozowo" to nie bylo! Niczego nie brukalam! Napisalam o faktach!


Jak to "schodzić z tematu"? Przecież rzecz jest o wybitnych Polakach pochodzenia żydowskiego, to próbuję delikatnie zasugerować, że być może mieszczę się w tych kryteriach. :oops:

A czym się z miełoczy wyróżniasz? Jeśli można spytać? :shock: :D

ptak - Czw 03 Sie, 2006 17:41

Myślałem, że to widać, słychać i czuć! :wink:
Akiko - Czw 03 Sie, 2006 17:48

Odnośnie do stosunku wobec Żydów, Krasucki pisze: „Jeżeli chodzi o udział Żydów w powstaniu warszawskim, wiem, że był
wielki. W kompanii naszej na Starym Mieście było kilkanaście osób (Żydów) o wybitnie semickiej powierzchowności, lecz nikt na to nie zwracał uwagi. Nie było wypadku, by taki był wyróżniony lub źle traktowany. Jeśli chodzi o osobę moją i przyjaciela mego A. Rotrubina, pomimo że dowódca nasz (…) znał nasze pochodzenie, wyróżniał nas jed-nak in plus”. Jako przykład autor podaje wyznaczenie ich do eskorty delegata rządu londyńskiego udającego się na Śródmieście.
Zatajenie pochodzenia, jak podaje autor relacji 1508, doradzali Żydom niekiedy do-wódcy oddziałów, do których chcieli oni przystąpić. Budziło to w wielu żal, gdyż „ciężko, nadzwyczaj ciężko było iść do walki pod obcym, nikomu nieznanym imieniem, gdy śmierć była zwykłym, codziennym wydarzeniem......
http://www.historiazydow....nia/h_pw003.pdf

emel61 - Czw 03 Sie, 2006 18:01

Akiko napisał/a:

Zatajenie pochodzenia, jak podaje autor relacji 1508, doradzali Żydom niekiedy do-wódcy oddziałów, do których chcieli oni przystąpić. Budziło to w wielu żal, gdyż „ciężko, nadzwyczaj ciężko było iść do walki pod obcym, nikomu nieznanym imieniem, gdy śmierć była zwykłym, codziennym wydarzeniem......

Zdaje się, że wszyscy Powstańcy posługiwali się tzw. pseudonimami i raczej nie mieli przy sobie dowodów tożsamości (podstawowe zasady konspiracji).
Być może autor relacji 1508 spotkał się z takimi przypadkami, które opisuje.

Półkownik - Czw 03 Sie, 2006 19:23

ptak napisał/a:
Myślałem, że to widać, słychać i czuć! :wink:


Miałem coś napisać a`propos "czuć", alem się powstrzymał. Fruwaj nadal swobodny.
A wracając do tematu:
ALEKSANDER FORD - co by o nim nie mówić, ale kilka ładnych i nawet nie nazbyt zakłamanych filmów nakręcił był. Proszę tylko nie mylić go z producentem samochodów. Tamten miał na imię Henry.

Trapp - Czw 03 Sie, 2006 19:42

Półkownik napisał/a:
ALEKSANDER FORD - .
Tak się zastanawiam ile zostałoby z Sienkiewicza gdyby teraz kręcono "Krzyżaków" , a Hoffmann kim jest z pochodzenia :?: on idzie z duchem czasu , Niemców zastąpił Wikingami :!:
Akiko - Czw 03 Sie, 2006 19:51

HANNA KRALL


Urodziła się w 1937 w Warszawie, z wykształcenia dziennikarka, pracowała jako reporterka m.in. w "Polityce", specjalizując się w reportażu opisującym życie codzienne i losy pozornie zwyczajnych ludzi.

Old Timer - Czw 03 Sie, 2006 21:09

..."last but not least: odnosić się z szacunkiem (albo przynajmniej - o ile to tylko możliwe - stwarzać pozory takiego postępowania ) w stosunku do oponenta, nawet jeśli prezentowane przezeń poglądy dają nam asumpt do sięgnięcia po pogrzebacz. "



Bardzo slusznie z tym pogrzebaczem, i jak to dobrze , ze mam kominek... :lol: ... bo w "basebala" nie gram.... :cry:
Ale pod jednym warunkiem .... ze wielce to Szanowny ..lub jak kto woli uszanowany adwersarz, w mojej obecnosci nie wspomina i nie bedzie wspominal o ETYCE..!!! :evil: :evil:
Bo wtedy moj pistolet kalibru '45( tez mam) odbezpiecza sie sam..!!! Automatycznie ..!!! Mimo, ze usilnie probowalem go tego od-uczyc.... na nic sie zdaly moje wysilki .... :cry:

Postanowilem pojsc " za fala" w tej "prowokacji" . ......i dodaje:

ROMAN POLANSKI

Akiko - Czw 03 Sie, 2006 21:30

Roma Ligocka autorka "Dziewczynki w czerwonym plaszczyku".
Kuzynka Romka Polanskiego.

Hegemon - Czw 03 Sie, 2006 21:34

A co tam: GEDDY LEE (Gary Lee Weinrib, syn pochodzących spod Starachowic polskich Żydów), basista i wokalista kanadyjskiej grupy Rush. Jeden z najlepszych obsługiwaczy gitary basowej w dziejach Wszechświata ;)



http://en.wikipedia.org/wiki/Geddy_Lee

Akiko - Czw 03 Sie, 2006 21:45

Profesor Hartman(matematyk) był entuzjastą języków i lingwistyki. Mówił On i pisał bardzo piękną polszczyzną i interesował się czynnie aktualnymi problemami naszego języka. Mówił też doskonale po niemiecku francusku i rosyjsku. Władał też, z uwagi na swój zawód, językiem angielskim, ale nie ulegał panującym obecnie snobistycznym tendencjom związanym z tym językiem. W obozie internowania w okresie stanu wojennego prowadził On dla współwięźniów wykłady z języka niemieckiego. Nawet w więzieniu odezwał się w Nim dydaktyk i lingwista.

Profesor Hartman był bardzo aktywny społecznie. Cechowały go raczej lewicowe poglądy oraz nieprzejednana postawa wobec nadużyć tzw. władzy ludowej w PRL. Był więźniem obu totalitarnych reżymów: w roku 1942 - hitlerowców na Pawiaku oraz w roku 1982 - wykonawców stanu wojennego. Po Marcu 1968 został brutalnie usunięty z profesury na Uniwersytecie i przeniesiony do Polskiej Akademii Nauk. Powrócił na Uniwersytet dopiero w roku 1980 równie szybko, jak został zeń usunięty.

Na ustnym z analizy matematycznej dal mi niezle w kosc. Poprawial mi kazdy blad...jezykowy.

Bonka - Czw 03 Sie, 2006 22:08

Zdawalam u profesora egzamin wstepny do III LO, nie zapomne tego czlowieka Akiko...
jowita - Pią 04 Sie, 2006 05:32

Bonka napisał/a:
I wracając do tematu, nie wiem czy jest na świecie drugi taki pianista jak Kristian Zimerman. Kto tak pięknie gra Chopina...
Zimmerman nie jest Żydem, jeśli już to Ślązakiem, zresztą pana Krystiana miałam zaszczyt poznać osobiście!

Kluczem do zrozumienia fenomenu XX-wiecznych polskich Żydów jest lektura powieści Izaaka Beshevisa Singera. To jeden z niewielu współczesnych laureatów literackiego Nobla, od którego "prochu wynalazca" się nie przewraca w grobie.

Old Timer - Pią 04 Sie, 2006 09:38

jowita napisał/a:
Bonka napisał/a:
I wracając do tematu, nie wiem czy jest na świecie drugi taki pianista jak Kristian Zimerman. Kto tak pięknie gra Chopina...
Zimmerman nie jest Żydem, jeśli już to Ślązakiem, zresztą pana Krystiana miałam zaszczyt poznać osobiście!

Kluczem do zrozumienia fenomenu XX-wiecznych polskich Żydów jest lektura powieści Izaaka Beshevisa Singera. To jeden z niewielu współczesnych laureatów literackiego Nobla, od którego "prochu wynalazca" się nie przewraca w grobie.






Ha.... jezeli o pianistach mowa .. .. nie ujmujac zaslug Slazakom....to jakze by nie wspomniec ;

WLADYSLAWA SZPILMANA

Wojtek K - Pią 04 Sie, 2006 11:09

A z najświeższych, zasłużonych dla świata i demokracji dorzucę
Aleksandra Kwaśniewskiego (pseudonim twórczy).

Akiko - Pią 04 Sie, 2006 15:58

Tym razem polski prawnik...
Termin ludobójstwo (genocide) stworzyl w 1943 roku Rafal Lemkin (1900-1959), polski prawnik pochodzenia zydowskiego, od greckich slów "genos" (rasa, plemie) i "cide"(zabijac). Od 1951 r. prawo miedzynarodowe uznaje ludobójstwo za karalne. ONZ uhonorowala twórce terminu "ludobójstwo" <http://www.rmf.pl/wiadomosci/index.html?id=25255&loc=1> Czwartek, 14 czerwca 2001 Prawnik Raphael Lemkin, polski Zyd, który jako pierwszy uzyl slowa "ludobójstwo" zostal posmiertnie uhonorowany podczas specjalnej uroczystosci w siedzibie ONZ w Nowym Jorku. Dzieki jego staraniom termin ludobójstwo wszedl na stale do miedzynarodowego prawa. "Bohater miedzynarodowego ruchu na rzecz praw czlowieka" - tak zona sekretarza generalnego ONZ nazwala Raphalea Lemkina. Jak podkreslila pani Annan, Lemkin z pasja walczyl o to, by sformulowanie "ludobójstwo" zostalo oficjalnie przyjete przez Organizacje Narodów Zjednoczonych. Podczas II Wojny Swiatowej polski prawnik prowadzil kampanie na rzecz miedzynarodowej konwencji zakazujacej ludobójstwa. Starania te przyniosly pozytywny efekt - 3 lata po zakonczeniu wojny ONZ zaaprobowalo jednomyslnie nowe prawo. Do tej pory Konwencje ratyfikowaly 132 panstwa. "Ludobójstwo popelnione zarówno w czasie pokoju, jak podczas wojny, stanowi zbrodnie w obliczu prawa miedzynarodowego" - brzmi artykul I Konwencji ONZ, zainicjowany przez polskiego prawnika. Pani Annan podkreslila, ze sukces Lemkina w tej sprawie byl "kamieniem milowym w historii Narodów Zjednoczonych". Raphael Lemkin zmarl w 1959 roku w wieku 59 lat. Wykladal prawo na amerykanskich uniwersytetach Duke i Yale. Jego rodzice zgineli w Holocauscie.
http://www.preventgenocide.org/pl/

Max Factor, Senior (ur. 1877 w Łodzi, zm. 30 sierpnia 1938 w Los Angeles) – producent i wynalazca kosmetyków, założyciel firmy Max Factor. Max Faktor (Faktorowicz ?) urodził się w Łodzi w 1877 w biednej wielodzietnej żydowskiej rodzinie (miał dziewięcioro rodzeństwa).

Kazimierz Fajans (ur. 27 maja 1887 w Warszawie - zm. 18 maja 1975 w Ann Arbor, Michigan, USA), fizykochemik amerykański pochodzenia polskiego, współtwórca nauki o promieniotwórczości.


WINAWER Bruno (1883-1944)
pisarz, z zawodu fizyk; wykładowca m.in. uniw. we Frankurcie n. Menem, Politechniki W-wskiej; autor popularnych komedii o tematyce związanej z współczesną nauką i techniką (Roztwór prof. Pytla, Księga Hioba, R.H. Inżynier, Obrona Keysowej i in.), powieści fantastyczno-naukowych (Doktor Przybram), felietonów, szkiców popularnonaukowych; 1941-42 w warszawskim getcie, potem ukrywał się.





Gene Gutowski (Gene Gutowski "Od Holocaustu do Hollywood")
Dzieciństwo na Kresach Wschodnich, życie pod sowiecką, a potem niemiecką okupacją, kradzież radiostacji Luftwaffe, czarnorynkowy handel bronią i fałszywymi dokumentami czy praca w amerykańskim kontrwywiadzie, flirt z przemysłem filmowym to tylko nieliczne fakty z długiej biografii Gutowskiego.
Tylko tutaj autor zamieścił swoje zapiski producenta z dziennika planu filmowego Pianisty.Przyjaciel Polanskiego.



Malarz...
Maurycy Gottlieb (ur. 1856 w Drohobyczu, zm. 17 lipca 1879 w Krakowie), malarz polski pochodzenia żydowskiego, uczeń Jana Matejki.

ptak - Pią 04 Sie, 2006 16:03

No to jeżeli nie udało mi się przekonać Was, że powinienem znaleźć się na tej liście, proponuję Bronisława Wildsteina.
Akiko - Pią 04 Sie, 2006 16:34

Stanisław Ulam (ur. 3 kwietnia 1909 we Lwowie, zm. 13 maja 1984 w Santa Fe) – polski matematyk wywodzący się ze Lwowskiej Szkoły Matematycznej.

Ulam ma wielkie dokonania w zakresie matematyki i fizyki matematycznej w dziedzinach topologii, teorii mnogości, teorii miary, procesów gałązkowych. Ulam był także twórcą pierwszych metod numerycznych, np. Metody Monte Carlo. Był też jednym z pierwszych naukowców, którzy wykorzystywali w swych pracach komputer. Metody komputerów zastały użyte przez Ulama do modelowania powielanie neutronów oraz rozwiązania problemu drgającej struny, zawierającej element nieliniowy (słynny układ oscylujący Fermiego-Pasty-Ulama).

Urodzony w zamożnej, zasymilowanej rodzinie żydowskiej (jego kuzynem był Stanisław Lem), już jako dziecko wykazywał wybitne zdolności w rozumowaniu spekulatywnym. Jako uczeń wykształcił głębokie zainteresowanie matematyką.

Pomimo ze nie z Polski...
Albert Einstein (ur. 14 marca 1879 w Ulm w Niemczech, zm. 18 kwietnia 1955 w Princeton w USA) – jeden z największych fizyków-teoretyków naszych czasów, twórca szczególnej i ogólnej teorii względności, współtwórca korpuskularno-falowej teorii światła. Laureat nagrody Nobla za wyjaśnienie efektu fotoelektrycznego. Einstein wniósł też swój wkład do rozwoju filozofii nauki.Na przełomie 1932 i 1933 prowadzi serię wykładów w Stanach Zjednoczonych w tym czasie Hitler dochodzi do władzy, co sprawia, że Einstein postanawia nigdy nie wracać do Niemiec.Mimo, że przez całe życie Albert Einstein był zadeklarowanym pacyfistą, w 1939 roku, tuż przed napaścią Niemiec na Polskę, podpisał się pod wysłanym do prezydenta USA – Franklina Delano Roosevelta listem, ostrzegającym go przed potencjalnymi możliwościami budowy bomby atomowej przez Niemcy. List ten zapoczątkował Projekt Manhattan i budowę pierwszej bomby atomowej na świecie.

Trapp - Pią 04 Sie, 2006 17:19

Marian Hemar http://pl.wikipedia.org/wiki/Marian_Hemar , no i Jan Brzechwa .
bateria helska - Pią 04 Sie, 2006 18:23

Już są na liście.
Tomek - Pią 04 Sie, 2006 20:10

Czytam te nazwiska, daty urodzin, śmierci... historia.
I rozglądam się wokół: Geremek, Michnik, Passent, Rywin, Urban, Żagiel, Najsztub itd. itd.
Fajnie się odwoływać do historii, ale kogo i za ci ja mam kochać tu i teraz?
O. K. - wiem, że są. Ale mało jakoś.

jowita - Sob 05 Sie, 2006 05:50

Oto ś.p. baron Jehudi Menuhin, Żyd i jeden z najpiękniejszych ludzi XX-wieku. Jego pochodzenie etniczne, rosyjsko-żydowskie, wg "teorii" niektórych narodowo-zorientowanych forumowiczów powinno stanowić genową mieszankę polakożerstwa i wszystkiego najgorszego. Otóż rozwiązanie zagadki piękna wewnętrznego człowieka i fenomenu geniuszu tego wspaniałego skrzypka leży gdzie indziej niż w jego żydowskich genach.


ptak - Sob 05 Sie, 2006 20:18

Tomek napisał/a:
Czytam te nazwiska, daty urodzin, śmierci... historia.
I rozglądam się wokół: Geremek, Michnik, Passent, Rywin, Urban, Żagiel, Najsztub itd. itd.


Tak jakoś przyjemnie było w tym temacie. O gnidach załóżmy osobny wątek. Chociaż Geremek gnidą nie był a jednak wesz z niego wylazła.

Akiko - Nie 06 Sie, 2006 00:21

Narod jak kazdy inny.
Maja odpowiednikow Dzierzynskiego i ludzi WSPANIALYCH(patrz powyzej).

zj55 - Nie 06 Sie, 2006 10:44

Dlatego ludzi możemy dzielić tylko na dobrych i złych. Jak sami widzimy mamy całą masę wielkich Polaków o żydowskich korzeniach. Znajdziemy też łajdaków, zbrodniarzy, tak jak w każdej innej nacji. "Dla wszystkich starczy miejsca pod wielkim dachem nieba...." pisał poeta (nie ważne, był obrzezany czy nie). Każdy ma prawo być dumnym ze swojej przynależności. Byle nie była to pycha.
Zainicjowany przez Cyborga temat, zaczyna wprowadzać pożyteczny i ludzki tok myślenia na tym forum. To, że mamy w naszej narodowej kulturze tylu wspaniałych polskich Żydów, może tylko dobrze świadczyć o Polsce. Podsycanie różnych antyżydowskich czy przeciw jakiejkolwiek narodowości bzdetów, nie powinno mieć tu miejsca. Nie jesteśmy ani lepsi ani gorsi od innych.

ptak - Nie 06 Sie, 2006 20:52

Pójdę o krok dalej. Żydów myślących, czujących i czyniących pięknie po polsku, śmiało możemy traktować - oczywiście za ich zgodą - nie tylko jako obywateli, ale również jako pełnoprawnych członków Narodu. Myślę, że w takim przypadku, wyróżnione mogą się czuć "obie układające się strony".
zj55 - Nie 06 Sie, 2006 21:05

Bingo! Ptaszku.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group